
Kolejne zawody z cyklu Mistrzostw Świata w rajdach Enduro odbyły się na Słowacji w miejsocowości Puchov. Rajd był trudniejszy niż rozgrywana w poprzedni weekend eliminacja w Kwidzynie, dodatkowo opady spowodowały spore problemy niektórym zawodnikom. Bartek Obłucki w klasie E3 pierwszego dnia pojechał na miarę swoich możliwości i wywalczył 4 lokatę, po raz drugi w sezonie. Niestety w niedzielę polski zawodnik wykończył tylnego musa i przyjechał do mety na samej obręczy.
Po trzech imprezach na południu Europy, Mistrzostwa Świata w Rajdach Enduro przybywają do Europy Wschodniej i Kwidzyna, miejsca, w którym 12 czerwca i 13 odbędą się najbliższe rundy Maxxis FIM Enduro World Championship – GRAND PRIX OF POLAND. Oddalone trzy godziny drogi od Warszawy, miasto zajmuje silną pozycję w przewodnikach turystycznych z licznymi zabytkami, przede wszystkim katedrą i jej XIII-wiecznym zamkiem. W czasie II wojny światowej, Kwidzyn był bardzo zniszczony przez wojska hitlerowskich Niemiec. Po jego wyzwoleniu, jego kamienie i domy zostały rozebrane i wykorzystane do odbudowy zniszczonej Warszawy.
Od dwóch lat, Kwidzyn odnalazł swoje miejsce również wśród „głównych” miast enduro na świecie. Oferując jedno z najpiękniejszych wydarzeń sezonu 2008, Kwidzyn zdołał powiązać Polskę z enduro na światowym poziomie.
Po pierwszym dniu GP Włoch Mistrzostw Świata Enduro Tadek Błażusiak w klasie E1 zajmuje 7 miejsce. Niestety, wygląda na to, że drugi Polak w stawce, Bartek Obłucki, startujący w klasie E3 nie został sklasyfikowany.
Pełna klasyfikacja GR Włoch, Lovere dostępna jest tutaj
Zapraszamy do obejrzenia krótkiego podsumowania video z 1 dnia zawodów…
Wszyscy motocykliści ORLEN Team spisali się rewelacyjnie podczas pierwszego etapu Rajdu Tunezji – drugiej eliminacji tegorocznych Mistrzostw Świata FIM. Jakub Przygoński na odcinku specjalnym był bezkonkurencyjny, Marek Dąbrowski uplasował się na trzeciej, a Jacek Czachor na piątej pozycji.
Oto co powiedzieli nasi zawodnicy po pierwszym etapie rajdu:
Zwyciężyłem podczas dzisiejszego etapu i bardzo się z tego cieszę. Szczególną satysfakcję sprawia mi pokonanie Marca Comy – faworyta rajdu. Odcinek specjalny był bardzo wymagający nawigacyjnie. Było mnóstwo bardzo gęstych dróżek, wiele małych skrzyżowań i trzeba było bardzo uważać by prawidłowo wybierać trasę.